- Pewnie. - odpowiedziałam.
- To co możemy już iść ? - spytał uśmiechając się.
- Tak, tak .
Wyszliśmy na pole i poszliśmy wzdłuż ulicy w stronę parku.
- Może poszlibyśmy pierw na lody ?
- Z chęcią .
Po drodze wstąpiliśmy do lodziarni. Ja wzięłam sobie lody truskawkowe, a Luis czekoladowe.
Weszliśmy na teren parku i usiedliśmy na pierwszej lepszej ławce. Chwile do siebie nic nie mówiliśmy .
- Ale tu pięknie - powiedziałam wreszcie.
- Zgadzam się z tym . - odpowiedział - I jak minęła Ci pierwsza noc ?
- Super. Ciesze się, że Was poznałam. Nie wiedziałam, że od razu się tak szybko poznamy .
- Ja też nie , ale to chyba dobrze, co nie ? - Zapytał
- Pewnie.
Jeszcze chwile pospacerowaliśmy i usta w ogóle nam się nie zamykały.
- Wracamy już ? - spytał Lu.
- Ok. Trochę zmarzłam .
- Masz . - ściągnął z siebie kurtkę i zarzucił mi ją na plecy.
Wreszcie doszliśmy do domu .
- Dziękuje Ci za ten spacer. Fajnie było. Może poszlibyśmy jeszcze kiedyś ?
- Oczywiście.
W salonie siedzieli wszyscy .
- Gdzie wy tak długo byliście ? Już zjedliśmy obiad. Wy musicie sobie odgrzać - Powiedział Liam.
- W parku i na lodach. Ja nie jestem głodna idę na razie do siebie na górę. Otworzyłam drzwi do pokoju i na łóżku zauważyłam pudełeczko . Usiadłam na skraju łóżka, sięgnęłam po nie , a następnie otworzyłam. Był w nim łańcuszek z literką J . Ciekawa jestem od kogo go dostałam. Próbowałam nie zawracać sobie tym głowy i włączyłam jeszcze raz laptopa , ale nic nowego nie było. Postanowiłam , że oglądnę telewizor . Na dół zeszłam około 18 i poszłam od razu do kuchni coś zjeść, a tam siedział Zayn objadając się kanapkami .
- O cześć. Zgłodniałaś - Spytał Zayn .
- Tak. Widzę, że ty też. - odpowiedziałam uśmiechając się.
- Na co masz ochotę ?
- Miałam zamiar zrobić sobie jajecznicę.
- Mogę Ci ją przygotować, a ty sobie usiądź. O 20 idziemy z chłopakami na imprezę masz ochotę iść z nami ?
- Czemu nie, ale nie wiem czy mam co ubrać.
- Na pewno masz.
Zjadłam jajecznice zrobioną przez Zayn'a, podziękowałam mu i poszłam na górę do pokoju przygotować się do wyjścia. Najpierw weszłam pod prysznic i gdy z pod niego wyszłam usłyszałam pukanie do drzwi, a potem uchylające się drzwi.
- Słyszałem, że jedziesz z nami, ale będziemy jechać trochę wcześniej. - poinformował mnie Harry.
- Dzięki, za jakieś 40 minut będę gotowa. - odpowiedziałam.
Poszłam do garderoby i ubrałam się w :
Pomalowałam i zeszłam na dół. Wszyscy byli już gotowi i czekali na mnie.
- Pięknie wyglądasz - powiedział Zayn.
- Dziękuje - odpowiedziałam. Zauważyłam , że Luis się rozzłościł
- To co idziemy - spytał Liam . Widocznie też to zauważył .
- Tak , tak - odpowiedział mu Lu.
____________________________________________________________________
Haha. I już 3 . ! Ale mamy wenę. ;)
Już trzeci. Niezłe tempo. Ja takiego nie mam. :D
OdpowiedzUsuńCiekawe od kogo ten wisiorek. To do następnego:D
opowiadanie-1d-boys.blogspot.com
Danke. ;D
OdpowiedzUsuń