niedziela, 23 września 2012

ROZDZIAŁ 9

Nie za bardzo wiedziałam co się dzieje, strasznie bolała mnie głowa.
- A gdzie reszta ? -spytałam po chwili namysłu .
- Na korytarzu . Zawołać ich? - oznajmił Lu.
- Nie musisz. - odpowiedziałam  .
- Okey, jak chcesz.
Milczeliśmy tak dłuższą chwilę, ale .. ;
- Luis zawołaj pielęgniarkę, bo źle się czuje - powiedziałam .

Oczami Luisa .
- Już biegnę .
I tak też zrobiłem . Po drodze spotkałem chłopaków.
- Gdzie tak pędzisz? - spytał mnie Liam.
- Jess źle się czuje.
Zawołałem pielęgniarkę i nie za bardzo wiem co się dzieje, bo nie możemy wejść do środka. Siedzieliśmy jeszcze z 30 minut na korytarzu. Kiedy wreszcie pielęgniarka, którą zawołałem wyszła od Jess.
- I co z nią ? - zadałem pytanie.
- Nie czuje się zbyt dobrze. Jest na razie wszystko ok, ale dzisiaj obawiam się, że już nie będziecie mogli się z nią zobaczyć - oznajmiła.
Postanowiliśmy chwile poczekać, ale wkrótce zmieniliśmy zdanie.Wyszliśmy ze szpitala i skierowaliśmy w stronę samochodu . Droga ciągła się w nieskończoność, a przesiedzieliśmy ją w milczeniu . Gdy wreszcie dojechaliśmy od razu poszedłem do pokoju .

Oczami Zayna.
Nie mogę uwierzyć w to wszystko co ostatnio się dzieje. To prze ze mnie Jess jest teraz w szpitalu.. gdybym jej nie pocałował, a Luis by się na mnie nie wkurzył było by inaczej . Ogarnęła mnie rozpacz i tak jak wszyscy poszedłem do własnego pokoju . Po drodze spotkałem Luisa . Uśmiechnąłem się do niego, ale on to olał. To chyba koniec naszej przyjaźni, a tylko jemu mogłem zawsze zaufać i się zwierzyć. Źle się czuje. Myśląc tak w końcu zasnąłem i obudziłem się rano . Zszedłem na dół. W salonie siedział Harry zajadając się naleśnikami .
- Cześć. Zrobiłeś więcej ? -spytałem.
- Jak zawsze - odpowiedział uśmiechając się.
- Dzięki . - oznajmiłem i poszedłem do kuchni . Nałożyłem sobie dwa naleśniki na talerz, nalałem sok do szklanki i wróciłem do Harrego .
- Jak się czujesz? - spytał Harry
- Dobrze . Czemu pytasz ? - przyznam, że zdziwiło mnie jego pytanie.
- Wiem, że podoba Ci się Jess .
- Skąd ?
- To widać. - uśmiechnął się ,a tym czasem przez salon przeszedł Luis kierując się w stronę kuchni .
- Czemu mu powiedziałeś ? - spytałem się go .
- O czym ? - odpowiedział Lu.
- O Jess. Tylko Tobie mówiłem. - wybuchłem.
- Ogarnij się nikomu nic nie mówiłem. Nigdy bym Ci Tego nie zrobił .
- Nie mogę Ci uwierzyć.
- Trudno to już Twoja sprawa.
_______________________________________________________________
Już rozdział 9 . Jak wam się podoba ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz