niedziela, 7 października 2012

ROZDZIAŁ 13

Pewnie płakałabym dalej, ale Harry podniósł moją głowę i zapytał; 
- Może dołączymy do nich ?
- Okey - odpowiedziałam trochę zapłakana.  
Wstaliśmy z łóżka kierując się w stronę schodów. Jeszcze szybko poszłam napić się soku i wyszłam z domu. Stwierdziliśmy, że pójdziemy na nogach i trochę się przewietrzymy. 

Oczami Liama. 
Gdy tak szliśmy w ciszy nie mogłem wytrzymać i zacząłem rozmowę . 
- Ej może pojechalibyśmy na jakąś wycieczkę ?
- Czemu nie - powiedział Niall - Tylko gdzie ?
- Może w góry ? - spytała Jess. 
- Jestem za - oznajmiłem. 
- My też - powiedziała reszta. 

Oczami Jess.
Weszliśmy do pizzerii koło parku i złożyliśmy zamówienie. Rozmawialiśmy, a czasem nawet  się śmialiśmy. 
Około 19 poszliśmy do parku, a potem do domu . Usiedliśmy wszyscy w salonie i włączyliśmy telewizor i akurat leciał jakiś film. Był dość ciekawy, ale i tak poczułam się senna więc poszłam na górę . Wzięłam prysznic i położyłam się na łóżku. Do pokoju wszedł Zayn i położył się koło mnie. 
- Wszystko ok ? - spytał.
- Tak, a co robi reszta ?
- Liam i Harry oglądają , a Niall i Janet poszli spać. 
- Aha. 
Jeszcze chwile tak rozmawialiśmy, ale w końcu powiedziałam 
- Wiesz co jestem zmęczona. 
- W porządku to ja idę. 
- Nie o to mi chodziło. Jak chcesz to zostań.
I tak właśnie zrobił . Usnęłam w mgnieniu oka. Rano zobaczyłam, że Zayn'a już nie ma, więc postanowiłam zejść na dół. gdy już się tam znalazłam poszłam do kuchni gdzie Harry szykował śniadanie. 
- A gdzie Zayn ? - zapytałam 
- Poszedł z Niall'em i Liam'em na zakupy, ale zaraz powinni wrócić . 
- Aha. Dzięki. 
Poszłam z powrotem na górę tym razem do pokoju Janet i Niall'a . Zapukałam do drzwi i usłyszałam 'Proszę'. Weszłam i zobaczyłam ją płaczącą na łóżku . 
- Co jest Janet ?
_________________________________________________________________
Krótki, ale jest . Może być ? 

Natalia 

1 komentarz:

  1. Rozdział jak zawsze mi się podoba.
    Trochę krótki, ale i tak fajny.:D
    Czekam na NEXT.:D
    opowiadanie-1d-boys.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń